Prof. Królikowski: W Sądzie Najwyższym są osoby, które nie powinny w nim orzekać | Prezydent Duda zaprosi na spotkanie przedstawicieli klubów parlamentarnych ws. ustaw o SN i KRS | Rusza śledztwo ws. treści nagrań z "Sowy i Przyjaciele". Prokuratura: Chodzi o płatną protekcję | Prezes Nik i były szef klubu PSL oskarżeni o nadużycia. Chodzi o obsadzanie stanowisk NIK | Na Antarktydzie odkryto pod lodem gigantyczną strukturę technologiczną należąca do nieznanej człowiekowi cywilizacji |

Mąż Prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej agentem SB!

g>Obecny mąż prezydent Świdnicy Beata Moskal Słaniewska był TW! Jak donoszą źródła, skala i waga donosów męża prezydent Świdnicy Beata Moskal Słaniewska była znacząca. Leszek Mazurek, bo o nim mowa – został zarejestrowany jako tajny współpracownik 10 października 1982 i do września 1989 roku złożył oficerom Służby Bezpieczeństwa 53 pisemne informacje.

Donosił na rolników, lekarzy weterynarii, działaczy Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, klientów świdnickiej kawiarni, przedsiębiorców, związkowców, biznesmenów, rzemieślników, rosyjskich żołnierzy, znajomych i rodzinę pierwszej żony. Brał za to pieniądze i to nie małe !
TW „Medyk” oceniany był przez oficerów jako bardzo cenny kontakt, a wiele jego informacji miało wartość operacyjną. Pod pseudonimem „Medyk” przez siedem lat współpracował Leszek Mazurek z SB , biznesmen, menadżer, członek zarządu Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Świdnickich, mąż prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska.
Teczka personalna Leszka Mazurka została zarejestrowana przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Wałbrzychu. Jednak to nie był początek działalności Mazurka jako TW. Już podczas służby wojskowej pod koniec lat 70-tych współpracował z kontrwywiadem wojskowym. Współpracy z SB nie przerwał nawet po pierwszych częściowo wolnych wyborach w Polsce, które są uznawane za symboliczny koniec PRL. Ostatni raport złożył we wrześniu 1989 roku. Dwa lata później stał się członkiem stowarzyszenia, promującego idee wolności i demokracji.
Również w 1984 stał się stałym informatorem o nastrojach w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym w Świdnicy, którego został członkiem. Szczegółowo referował posiedzenia, skupiając się na działaczach, którzy prezentowali postawy prawicowe i nawiązywali do tradycji przedwojennych ruchu ludowego. Informacje te dla prowadzących były cenne przede wszystkim w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych (1985 rok). „Medyk” wykazywał się także inwencją. Po jednym z zebrań, na którym była omawiana sytuacja wsi Gogołów (gdzie mieszkańcy zagrozili bojkotem wyborów, jeśli nie będzie w lokalu krzyża), zaproponował w swoim raporcie, by przemyśleć kwestię umieszczania w wiejskich lokalach wyborczych symbolu religijnego, który będzie „wabikiem” i zwiększy frekwencję. W Gogołowie do wyborów poszli wszyscy mieszkańcy. Oficer prowadzący w omówieniu stwierdził, że to wartościowa inicjatywa.

źródło: swidnica24.pl

Leave a Comment